16 STYCZNIA, 2017

Do czego dąży animacja 3D w kinie?

Ostatnio sporo mówiło się w sieci o tym czy Carrie Fisher zostanie wskrzeszona w IX części "Gwiezdnych Wojen". Dzięki coraz to lepszej animacji 3D, powrót zmarłej aktorki do świata żywych jest możliwym celem. Przykładem takiego "zabiegu" jest Paul Walker, który zmarł tragicznie w wypadku samochodowym przed nakręceniem wszystkich scen w "Szybcy i wściekli 7", a mimo to jego postać wystąpiła w całym filmie.

źródło: The Hollywood Reporter

W dzisiejszych czasach filmy wysoko budżetowe oparte są większej mierze o technologię 3D. Jakby nie patrzeć to właśnie tworzenie efektów specjalnych na rzecz kina jest bardzo kosztowne. W filmach m.in. Marvela sceny akcji są od 70 do 100% zrobione właśnie na komputerze. Przykładem będzie bitwa na lotnisku w "Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów" czy scena na autostradzie w "Deadpoolu"


Na ten moment to właśnie animacja 3D góruje w akcji, ponieważ m.in. ludzkie oko nie jest w stanie wychwycić elementów grafiki komputerowej przy takim tempie animacji. Jednakże mając wysoki budżet wytwórnia jest w stanie stworzyć w 100% film oparty o nową technologię, a w dodatku film nie będzie nam się wydawać sztucznym. Takim i na razie jedynym przykładem jest "Avatar" Jamesa Camerona. Wszystkie sceny były kręcone w studiu. Podczas nagrywania aktorzy mieli na sobie odpowiedni strój, a ich ciało dodatkowo zostało przeskanowane.

źródło: www.cinejohn.com

Największy problem polega w mimice twarzy człowieka. Jest ona najtrudniejszą do stworzenia przez animatorów. Każda cząstka twarzy przy każdym słowie, wydawanych emocjach porusza się inaczej. Aktualnie większe wytwórnie filmowe skanują aktorów. Wchodzą oni do takiej kuli wypełnionej kamerami, a w niej tworzą dziesiątki scen m.in. płacz, gniew, śmiech itd. A wszystko to właśnie na wypadek nieszczęśliwego wypadku aktora. Dodatkowo taki skan aktora daje nam możliwość odmłodzenia postaci. Tylko w tym wypadku nadal wygląda to trochę sztucznie. Przykład - Robert Downey Jr. w filmie "Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów", ale wyobraźcie sobie taką sytuację, że za 30lat mając teraźniejszy skan danego aktora, jego młodsza wersja będzie nam się wydawać bardziej naturalna.

źródło: www.youtube.com

Aktualnie animacja 3D daje nam nieograniczone pole do popisu. Możemy tworzyć niewyobrażalne miejsca, nowe postacie czy też ciekawe dla oka zwroty akcji. Pytanie tylko czy w przyszłości producenci jak i animatorzy nie przekroczą pewnej granicy, w której np. zawód aktora stanie się mało opłacanym czy też zbędnym?
miniaturka/zdjęcie główne: www.playbuzz.com

Blog

Portfolio